Nawet nie wiem, czy pracownicze, czy rodzinne, w każdym razie ogródki działkowe na Minikowie. W sąsiedztwie autostrada i jednostka wojsk lotniczych. Co roku jest czas na dzień podsumowań, nagród, odznaczeń, sprawozdań, statystyk, przemówień, ale także na tańce i darmową grochówkę. Tańców i grochówki nie doczekałam, gdyż spieszyłam do domu na mecz polskiej reprezentacji (w sumie można było zostać...). Ale nic to, zdjęcia są jakie są (komórkowe, choć wyjątkowo ładne), ale są.
Udało się miastu i innym firmom świętowanie tegoroczne. Mile byłam zaskoczona, mimo tego, że choć uciekałam z pogo intensywnie to pogo mnie doganiało i wciągało. Scenę widziałam dostatecznie dobrze. Generalnie wielki plus.
Takie ciasteczka i inne specjały można było nabyć podczas festynu: Widok ze sceną w tle To jest dziecko z maszynką do robienia baniek mydlanych. Za moim dziecięcych czasów nie było takich maszynek! Koncert Myslovitz Zupełnie nieznajomy, ale za to arcyciekawy! Koncert trwa, ludzie szaleją, a on się uczy! Tak, te kartki to notatki!
Koncert Strachów Na Lachy był zbyt emocjonujący. A prawdę mówiąc bałam się wyciągnąć aparat. Jak już pisałam szalejąca młodzież na mnie ciągle napierała :) Ale za to będzie nagranie pokazu sztucznych ogni. Ładny.